Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LONDYN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LONDYN. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 stycznia 2014

zakochana w UK

Na 10 urodziny dla Natalki powstała specjalna, urodzinowa kartka - szufladka.
Klimat oczywisty: musiał być motyw flagi, London Eye, Big Ben, piętrowy autobus, taxi oraz kilka najbardziej znanych ulic Londynu. W szufladzie osobne pudełeczko na monety i bilonik, iluzja optyczna z flagą Wielkiej Brytanii (polecam sporóbować), bilet komunikacji miejskiej i inne skarby.

Całośc dziewczęca, błyszcząca, perełkowa, słodziuchna.
 Oto moja praca na dziś:



Spellbinders Nestabilities Die - Elegant Labels, Ewa Jarlińska, evikowe ch-file, Evik

CottageCutz Kara Ashley Alphabet, Nellie's Multi Frames Oval, Distress Ink  barn door, Distress Ink broken china, Spellbinders Nestabilities Die - Elegant Labels, Ewa Jarlińska, evikowe ch-file, Evik


Nellie's Multi Frames Oval, Distress Ink  barn door, Distress Ink broken china





Napiszcie co sądzicie?

Miłego dnia!

Evik




wtorek, 16 października 2012

Wakacje, słońce, spotkania, wydarzenia, emocje.

W tym roku wakacje miałam wyjątkowo udane. Najpierw miesiąc u siostry w stolicy. Był to miesiąc bez papieru, jakże dziwny i z początku frustrujący. Ciężko przestawić się dosłownie na nic-nierobienie. Ale dzięki wielu atrakcjom sukcesywnie zapominałam o pracy, hobby i całej reszcie. To były wspaniałe chwile.
Małe zajawki:

Fajny widok z balkonu, prawda? 


Sierpień. taki oto zwykły-niezwykły sierpień.

A wrzesień? 
Wrzesień uwieńczony fantastyczną imprezą 
(nie wiem tylko czy chciałabym ją powtórzyć czy nie). Od kiedy wciągnęły mnie papiery, od kiedy poczułam smak tworzenia i od kiedy rozpiera mnie nachalna wręcz chęć posiadania wszystkiego co mi w oko wpadnie - nie mogę bezpiecznie buszować po internetowych sklepach z artykułami i teraz już wiem - bezpiecznie przechadzać się po takich targach jaki odbyły się w Aleksandra Palace pod koniec września w Londynie. O nie! Zwłaszcza ze funt złotówce nierówny ;)
Upolowałam kilka drobiazgów i skromność nakazuje mi się nimi cieszyć, ale prawda jest taka, że mocno zagryzałam zęby i nie wiem czy to co mną w tamtej chwili targało to były miłe uczucia. Aaaaaa...
Dodatkowo obecność ukochanego, który udawał dzielnego by nie pokazać że ... nudaaaa i nic więcej...nakazywały mi zbyt mocno się nie wczuwać. Na całą imprezę i tak się spóźniliśmy, dodatkowo podróż w deszczu i ograniczony czas do końca imprezy, bo miałam raptem 2 godziny. 

Cieszę się tylko, że udało mi się podpatrzeć co robią niektóre panie, i podpytać o interesujące mnie techniki. Mam nadzieję, że w najbliższych tygodniach znajdę czas by je zastosować.

Malusia fotorelacja:







LONDYN :)))) 

Końcówką wakacji najmilszą dla mnie były odwiedziny u Joanny
Jej córeczka jest cudowna! Mała królewna! Causek :*



 I tylko czasu zabrakło na wspólne papierologie... 
Ale mam nadzieję, że uda się nadrobić w grudniu !!!
Asiu dziękuję też za wspaniałe wycinanki.
Bez Ciebie nie byłoby "ptaśka".

(Jeszcze się nauczę tych różyczek od mistrzyni!!! Nie ma to tamto!)

Miłej nocki.



piątek, 27 kwietnia 2012

Heaven on earth

Wczoraj byłam w cudownym miejscu. Nie mogłam wyjść ze sklepu przez prawie 3 godziny. Ha, ale upolowałam co nieco:)

Blade Rubber Stamps znajduje się w centrum Londynu. Z tego co mi wiadomo jest tu największy wybór stempleków w całym mieście. Można zamawiać internetowo TUTAJ
Kupiłam 3 cuda, ale zdecydować się nie mogłam do końca. Męczarnia!!! Za to nieco później... cuuudna radość. Aż mój mężczyzna mnie pochwalił, że tak szczęśliwa mam BYĆ. I jak tu nie być :) hihihi. 

Pozdrowienia z deszczowego Londynu.